KATEGORIE

Ubezpieczanie ryzyk w e-gospodarce

Autor: Romuald Holly
Czas i miejsce publikacji: Zeszyty Naukowe WSUiB, nr 6/2001, s. 25-34.

 






Powszechnie już wiadomo, że e - biznes jest branżą ogromnie ryzykowną. Dotkliwie przekonali się o tym w ciągu 2000 roku niemal wszyscy, związani z nim inwestorzy. Wystarczy jeżeli wspomnimy, że wartość imperium Billa Gatesa w ciągu kilkunastu miesięcy spadła z 90 mld do 40 mld USD. Elektroniczny supermarket Jay Walkera, słynny Priceline, w marcu 2000r. oceniany był na 6,7 mld USD, w styczniu 2001 - już tylko na 330 mln USD.

Czy zatem ryzyka związane z prowadzeniem tego biznesu da się ubezpieczyć?
Jakie niebezpieczeństwa, zagrożenia, rodzą tak wielkie ryzyko? Czy e-biznesowi nie należy więc odmówić (w jakimś stopniu ograniczyć) prawa do ryzyka spekulatywnego, typowego dla wszystkich innych, "tradycyjnych" rodzajów gospodarki? Innymi słowy: czy w przypadku e-biznesu, wobec tak ogromnego prawdopodobieństwa wystąpienia katastroficznych start, w ogóle jest możliwe np. ubezpieczenie od utraty zysku?

Zauważmy przy tym, że:

  • rozwój e-gospodarki wymaga ogromnych nakładów - niezbędne są jej coraz większe środki inwestycyjne;
  • w odniesieniu do e-gospodarki nie sprawdzają się tradycyjne metody prognozowania zyskowności (zwrotu z inwestycji);
  • e-gospodarkę charakteryzują niezwykle szybkie zmiany zarówno
    • technologii, jak i
    • koniunktury,

co wymaga nowych, dotychczas jeszcze nie stosowanych sposobów adoptowania się przez przedsiębiorstwa do tej sytuacji. W szczególności dotyczy to instytucji finansowych.

Bardzo duża trudność szacowania ryzyka inwestycyjnego (kredytowego) sprawia, że e-gospodarka finansuje się głównie ze źródeł pozabankowych (giełda, kapitały spekulacyjne).
Równocześnie e-gospodarka podatna jest na penetrację i uzależnienie od wielkich międzynarodowych koncernów (Venturescapital) finansujących tylko te dziedziny gospodarki, które uznają za perspektywicznie najbardziej korzystne dla nich samych.
W perspektywie, zyski z polskiej e-gopodarki mogą być transferowane za granicę, a ona sama nie stanie się istotnym czynnikiem wzrostu gospodarki narodowej, a przynajmniej wzrostu zgodnego z prowadzoną przez państwo, określoną polityką rozwoju makroekonomicznego kraju.
E-gospodarka wymaga zatem intensywnego wspierania przez instytucje finansowe, w tym głównie przez banki, i to co najmniej w takim samym stopniu, jak obecnie jest ona finansowana z innych źródeł. Do tego jednak banki muszą przygotować nowe kryteria ocen oraz i procedury szacowania ryzyka i - co się z tym wiąże - nowe produkty.
Być może, niezbędne okażą się przy tym produkty hybrydowe-bankowo- ubezpieczeniowe.

Wydaje się, zatem, że nie mniejszego wsparcia e-gospodarka będzie oczekiwać od sektora ubezpieczeń. Można wręcz zaryzykować tezę, że na obecnym etapie rozwoju e-biznesu, to właśnie ubezpieczenia mogą stać się czynnikiem decydującym o dalszym rozwoju tej nowej dziedziny ludzkiej aktywności. Zawsze bowiem, gdy warunki są nieoznaczone, niebezpieczeństwo i zagrożenia niezdefiniowane, sytuacja niestabilna, najbardziej odpowiednią metodą ograniczania skutków ryzyka jest właśnie ubezpieczenie.

Ryzyka związane z elektronicznym przetwarzaniem i przekazywaniem informacji.

Ryzyko nieuchronnie wiąże się nie tylko z każdym działaniem, ale wręcz z naszym istnieniem, z istnieniem czegokolwiek. Bowiem istnienie to proces zmian, które - z naszego punktu widzenia - mogą być traktowane jako korzystne, pożądane, jako nam obojętne, tj. nie mające dla nas znaczenia lub też niekorzystne, tj. przynoszące nam straty, powodujące szkody; w krańcowym przypadku skutkujące drastyczną zmianą statusu istnienia: np. z osoby żyjącej na nieżyjącą; zmieniającą pływający statek w zalegający na dnie wrak, piękny dom w zgliszcza, kwitnącą fabrykę w bezużyteczną ruinę.

Ryzyka związane z elektronicznym gromadzeniem, przechowywaniem, przetwarzaniem i przekazem informacji są zjawiskiem całkowicie nowym. Ich skala, zakres, charakter, rodzaje, okresy tzw. przebiegów szkodowych, rozmiary potencjalnych strat i szkód, w tym szczególnie szkód pośrednich - są dopiero żmudnie rozpoznawane i ogólnie, wstępnie szacowane.

Niemniej, już teraz Korporacja Lloyd's zalicza te ryzyka do jednej z czterech grup, które w XXI wieku będą najważniejsze, najbardziej zagrażające rozwojowi gospodarki. Już obecnie, 90% dużych i średnich przedsiębiorstw w USA stwierdza, że było celem elektronicznego ataku, w tym 74% przyznaje, że ponosi z tego powodu znaczne straty finansowe. Szacuje się, że łączna suma samych tylko strat bezpośrednich w 1999 roku przekroczyła w USA kwotę 225 mld dolarów (za: Business Wire, 12.09.2000r.).

Z punku widzenia e-biznesu zapis elektroniczny danych/informacji jest takim samym produktem, jak każdy inny (jedynie specyficzny dla tej branży), który podlega normalnemu obrotowi rynkowemu. Jako taki, produkt ten podlega uszkodzeniom, zepsuciu, kradzieży, niezależnie od tego, czy przyjmie postać:

  • programu komputerowego,
  • listu, zlecenia,
  • receptury,
  • dokumentu,
  • tekstu, utworu literackiego, itp.

Sam system elektronicznego transferu danych może być zaś wykorzystany do:

  • okradzenia:
    • z pieniędzy (np. poprzez nr PIN karty),
    • z tajemnicy handlowej (dotyczącej procedury, wynalazku, receptury, itp.),
    • z prywatności (np. ujawnienia: faktu karalności danej osoby, faktów z jej życia prywatnego, intymnego, stanu majątkowego...);
  • oczernienia, pomówienia, (np. przez nieuczciwego konkurenta),
  • czynów niedozwolonych w wyniku posłużenia się elektronicznym przekazem danych do przestępstwa, np. w obrocie międzynarodowym: filmy porno elektronicznie transferowane z Bangkoku bezkarnie przekraczają każdą granicę,

Ów specyficzny produkt rodzi również ryzyko odpowiedzialności cywilnej wobec strony trzeciej (np. za szkody/straty banku spowodowane niefrasobliwością pracowników firmy outsorcingowej obsługującej dany bank).

Okazuje się przy tym, że listy rozmaitych niebezpieczeństw i zagrożeń prowadzących do zrealizowania się ryzyka i powstania szkody/straty nie sposób uznać za zamkniętą. Ustawicznie wydłuża ją bowiem burzliwy rozwój samej e-gospodarki.

Spośród wielu różnych rodzajów ryzyk, w gospodarce (w ekonomicznej makroskali), jak i w przedsiębiorstwie(w mikroskali), mamy najczęściej do czynienia z dwoma:

  • spekulacyjnym (którego konsekwencją jest zysk lub strata),
  • losowym (zawsze strata, szkoda).

Zauważamy, że podstawowym warunkiem tego, że się uda, że zarobimy, a nie stracimy, jest bezpieczeństwo przedsiębiorstwa, polegające na aktywnym unikaniu lub neutralizowaniu niebezpieczeństw, które w wyniku skumulowania się ilościowego i/lub jakościowego, mogą powodować stan zagrożenia - groźbę zrealizowania się ryzyka i w konsekwencji powstania stanu niepożądanego (ocenianego jako szkoda/strata).

Proces dokonujących się w naszym świecie zmian stymulowany jest przez różne bodźce, czynniki, okoliczności, sytuacje. Te z nich, które mogą spowodować zmiany przez nas niepożądane uznajemy za niebezpieczeństwa (perils). Kumulacja niebezpieczeństw rodzi zagrożenie zrealizowania się ryzyka (wystąpienia niepożądanego przez nas zdarzenia).

Bezpieczeństwo zatem to stan równowagi (niebezpieczeństw i sposobów/środków przeciwdziałania im); stan, w którym niebezpieczeństwa i zagrożenia są "zneutralizowane" (kontrolowane).

Rzecz w tym, że chociaż niebezpieczeństw i zagrożeń - przynajmniej niektórych - można unikać, i można im na wiele sposobów przeciwdziałać, to jednak nie można ich z naszego życia bez reszty wyeliminować ani - tym bardziej - raz na zawsze się pozbyć.

Albowiem już z samym faktem istnienia wiąże się groźba zmiany sposobu bycia, czy wręcz nie istnienia. A zawsze istnieje ryzyko, że taka zmiana nastąpi, tzn. zagrożenie zrealizuje się, powstanie niepożądany - z naszego punktu widzenia - stan rzeczy i poniesiemy jakąś szkodę lub stratę.
Z takiego punktu widzenia, ryzyko to prawdopodobieństwo zrealizowania się subiektywnie niepożądanego zdarzenia, które spowodować może, aczkolwiek nie musi, jakąś szkodę i/lub stratę będącą udziałem tego, kogo zdarzenie to dotyczy (kto ma "interes ubezpieczeniowy").

Bezpieczeństwo uzyskujemy więc dzięki różnorodnym strategiom, z których większość można sprowadzić do określonej metody zarządzania ryzykiem.
Ze względu na przyjęte rozumienie bezpieczeństwa rozważmy tutaj możliwość zarządzania ryzykami poprzez kontrolowania zagrożeń.

Zarządzanie ryzykiem poprzez kontrolowanie zagrożeń

Jak już wspomniano, zarządzanie ryzykiem możemy traktować jako minimalizowanie prawdopodobieństwa jego zrealizowania się lub też unikanie jego negatywnych skutków, albo przynajmniej minimalizowanie wynikających stąd szkód/strat.

Brak adekwatnych do nowego zjawiska, jakim jest e - biznes, metod pomiaru, a nawet pojęć i terminów do jego opisu, ogromnie utrudnia opracowanie sposobów oraz przygotowanie środków przeciwdziałających choćby najpoważniejszym, najbardziej realnym niebezpieczeństwom i zagrożeniom.
W tej sytuacji, dopóki nie znajdzie się w naszej dyspozycji stosowny oręż, skutecznie neutralizujący owe zagrożenia, skazani jesteśmy na możliwie szerokie stosowanie metody z wyboru negatywnego - finansowanie nieuchronnie realizujących się ryzyk.

Wiadomo zaś, że najtańszym, a często jedynie możliwym sposobem rekompensowania nieuniknionych lub potencjalnych szkód/strat, jest właśnie ubezpieczenie, tj. przeniesienie finansowych skutków potencjalnie zagrażającego nam ryzyka na zakład ubezpieczeń, za cenę składki ubezpieczeniowej. Czy jednak każde niebezpieczeństwo, zagrożenie, ryzyko winniśmy ubezpieczać? Jeżeli zaś nie każde, to które?

Poziomy zagrożeń e - biznesu:

  • ryzyko nierealne ("zerowe") - jego zaistnienie jest tak mało prawdopodobne, że wdrażanie procedur prewencyjnych jest ekonomicznie nieuzasadnione.
  • ryzyko nieistotne - jego konsekwencje nie wywierają istotnego wpływu na funkcjonowanie przedsiębiorstwa, nie ma potrzeby zapewniania dodatkowych środków bezpieczeństwa.
  • ryzyko standardowe ("przeciętne") - istotnie osłabia już przedsiębiorstwo, jednak cele przedsiębiorstwa mogą być nadal realizowane, ale już przy użyciu dodatkowych środków (dodatkowe koszty), wymaga podjęcia działań kompensacyjnych.
  • ryzyko wysokie - zagraża realizacji celów przedsiębiorstwa, konieczne jest działanie z planem awaryjnym ponownego rozruchu.
  • ryzyko totalne (katastroficzne) - jego zaistnienie może doprowadzić do likwidacji przedsiębiorstwa; istnieje konieczność korzystania z zewnętrznej pomocy.

Uprzedzając wnioski wynikające z dalszych wywodów, skonstatujmy, że z punktu widzenia interesów każdego przedsiębiorstwa, a zatem również przedsiębiorstw branży e-gospodarki, warto jest ubezpieczać jedynie określone ryzyka standardowe i ryzyka wysokie oraz - w pewnych okolicznościach - ryzyka totalne (katastroficzne).

Specyfika i rodzaje zagrożeń w e-gospodarce

1. Ryzyka e-biznesu wynikające z powszechnych zagrożeń w gospodarce rynkowej (tzw. ryzyka niespecyficzne):
 1.Konkurencja rynkowa

  1. wojna cenowa,
  2. pojawienie się na rynku substytutów naszego produktu,
  3. powstanie nowych mediów do prowadzenia biznesu (tele-commerce, m-commerce),

2. Wywiad gospodarczy.
3. System prawny
1.   brak spójności infrastruktury dla powstających kluczy publicznych:

  1. zbioru procedur,
  2. hierarchii instytucji świadczących usługi certyfikacyjne dla elektronicznej wymiany danych.

4.  Zagrożenia dotyczące majątku organizacji:
1. utrata mienia, znajdującego się w posiadaniu organizacji na mocy tytułu własności, umowy najmu, dzierżawy, leasingu; utrata lub zniszczenie środków trwałych; inwestycji w obce środki trwałe; wyposażenia biur; mienia osobistego pracowników; gości i klientów itp.; kradzieży dokonanej lub usiłowanej, zniszczenia lub uszkodzenia mienia w wyniku aktów wandalizmu, dewastacji, terroryzmu, etc.
 2. utrata gotówki i innych walorów w transporcie,
 3. utrata, zniszczenie lub awaryjne uszkodzenie sprzętu elektronicznego stacjonarnego i przenośnego, maszyn i urządzeń oraz koszty pośrednie związane z zaistnieniem takich zdarzeń między jak - na przykład:

  1. tymczasowym magazynowaniem lub przerwą w eksploatacji,
  2. uszkodzeniem nośników obrazu w urządzeniach fotokopiujących,
  3. transportem danych i ich nośników,
  4. kosztem odtworzenia danych,

4.  koszty i straty powstałe w następstwie przerw w działalności spowodowanych zdarzeniami losowymi i/lub realizacją ww. ryzyk,
5. ryzyka związane z szeroko pojętym procesem inwestycyjnym,
6. ryzyka transportowe:

  1. casco,
  2. cargo,
  3. OC
  4. NNW, KLZ,
  5. Inne "komplementarne" ryzyka.

5. Zagrożenia dotyczące pracowników organizacji:

  1. Utrata zdrowia, życia,
  2. następstwa nieszczęśliwych wypadków, także skutkujące odpowiedzialnością cywilną pracodawcy,
  3. ochrona prawna przedstawicieli i reprezentantów spółki,
  4. odpowiedzialność z tytułu pełnienia funkcji członka władz spółki,
  5. fluktuacje pracowników,
  6. absencja chorobowa pracowników.

6. Zagrożenia interesów organizacji:
  1.  roszczenia z tytułu odpowiedzialności cywilnej:

  1. z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej, (w tym odpowiedzialność cywilna za produkt),
  2. z tytułu odpowiedzialności pracodawcy za wypadki przy pracy,

 2. straty spowodowane:

  1. błędem pracownika,
  2. działaniem umyślnym pracownika, wandalizm, rabunek itp.,
  3. nielojalnością pracownika, w tym:
    1. fałszerstwem podpisu czeków, weksli, akceptów, poleceń wypłaty, przekazów pieniężnych itp.
    2. przywłaszczeniem praw autorskich,
    3. oszczerstwem lub zniesławieniem osób trzecich,
    4. naruszeniem praw autorskich, dóbr osobistych, praw do znaku towarowego,
    5. naruszeniem poufności,

3. związane z przestępczością komputerową, a w szczególności z:

  1. systemami komputerowymi,
  2. działaniem biura obsługi klientów organizacji,
  3. elektronicznymi instrukcjami komputerowymi,
  4. elektronicznymi nośnikami danych,
  5. wirusami komputerowymi,
  6. łącznością elektroniczną,
  7. piractwem programów komputerowych,
  8. włamaniami do sieci wewnętrznej,

4. związane z ryzykami finansowymi:

  1. należytym wykonaniem kontraktów,
  2. zapłatą i zwrotem wadiów,
  3. zapłatą i zwrotem zaliczek,
  4. spłatą zaciągniętych kredytów, pożyczek oraz rat czynszów leasingowych,
  5. nieściągalne należności, trwała niewypłacalność klientów i kontrahentów,

Branżowe, specyficzne niebezpieczeństwa i zagrożenia e-biznesu najczęściej wywołują czynniki o charakterze:

  • technicznym,
  • softwerowym,
  • ludzkim.

Zaliczamy je do najpoważniejszych, bowiem w ich wyniku najczęściej następuje utrata danych bądź utrata ich poufności.

  • Czynnik techniczny
  • Awaria systemu komputerowego lub jego elementu (np. nośnika danych). Awaria taka może nastąpić na skutek: wypadku losowego, błędu użytkownika lub też celowego działania. Należyta procedura wykonywania kopii zapasowych oraz składowania tych kopii w bezpiecznym miejscu powinna minimalizować ryzyko wynikające z tego typu problemów.
  • Czynnik softwerowy
    • wirus komputerowy (dotyczy głównie komputerów osobistych pod kontrolą systemów operacyjnych, pod kontrolą których możliwe jest działanie wirusów),
    • "koń trojański" lub tzw. bomba logiczna - to jest oprogramowanie celowo opracowane aby niszczyć dane, modyfikować dane, wykradać informacje lub też umożliwiać nielegalny dostęp do systemu komputerowego. W tym przypadku istnieje zagrożenie zarówno utratą danych bezpośrednio, na skutek działania tegoż oprogramowania, jak i na skutek działania osoby, która umieściła tego typu oprogramowanie w systemie.
  • Czynnik ludzki
    • "klasyczny" błąd człowieka - polegający na przypadkowym skasowaniu danych, namagnesowaniu nośnika magnetycznego, lub też uszkodzeniu nośnika z danymi, niewłaściwym wyłączeniu pracującego komputera lub też innym działaniu powodującym w efekcie niemożność odczytania danych,
    • świadome działanie mające na celu zniszczenie danych z bardzo różnych przyczyn, takich np. jak próba zatarcia śladów przestępstwa, zemsta na pracodawcy, wykonywanie zlecenia konkurencji, itd. Możemy tu też zaliczyć świadomą modyfikację informacji np. w celu dezorganizacji pracy instytucji (dywersja).

Realność, zakres, skala zagrożeń branżowych w e-gospodarce

W 2000 roku jedna z każdych 700 informacji transferowanych pocztą elektroniczną była zawirusowana, tj. trzykrotnie częściej niż w roku 1999.
W 2000 roku wirusy spowodowały w gospodarce światowej straty rzędu 1,5 bln USD !

Tylko w roku 2000 hakerzy zdołali przejąć płatności dokonywane w krajach Unii Europejskiej za pomocą kart kredytowych o wartości 600 mln euro. Dane za pierwsze półrocze 2001 wskazują, że w tym roku będzie to co najmniej 1 mld euro. Jeśli proceder ten nie zostanie zachowany, może on realnie doprowadzić do załamania się handlu elektronicznego. Dotyczy to nie tylko Stanów Zjednoczonych, Japonii czy wyżej rozwiniętych krajów Unii Europejskiej.
Również w Polsce liczba bankowych kart płatniczych (gł. debetowych) gwałtownie rośnie. Obecnie w naszym kraju (wg danych na koniec marca 2001) posługuje się nimi już ponad 10,5 mln klientów 11 największych banków detalicznych; przed rokiem było ich 8 mln (zatem roczny przyrost kształtuje się na poziomie blisko 30%).
W połowie 2001r. w Polsce 700 tys. przedsiębiorstw używało do codziennej działalności komputerów, w tym 1100 stosuje już skomplikowane, zintegrowane systemy wspomagające proces zarządzania. Generalnie zaś mamy do czynienia z 900 tys. użytkowników końcowych oprogramowania wspierającego zarządzanie.
Najwięcej niebezpieczeństw i zagrożeń wiąże się jednak z międzynarodowymi płatnościami dokonywanymi przez internet, którym posługuje się już obecnie ok. 300 mln ludzi. Ich liczba zaś rośnie w tempie ok. 20-25 mln miesięcznie...

Dane statystyczne za rok1999 zebrane przez amerykańskich specjalistów zajmujących się bezpieczeństwem systemów informatycznych wskazują, że 68% zagrożeń powstających w systemach informatycznych stwarzają osoby mające "legalny" dostęp do systemu, z czego nieco ponad połowa działa nieświadomie, nieumyślnie, a reszta dokonuje modyfikacji, kradzieży lub zniszczenia danych celowo, z bardzo różnych pobudek. Najczęściej jest to zemsta lub działanie na zlecenie konkurencji.

Nieco ponad 7% (7,14%) stanowią zagrożenia systemu "z zewnątrz", czyli działalność tzw. hackerów, cyberanarchistów, czy też szpiegów przemysłowych. Reszta (25%), to niebezpieczeństwa wynikające z wypadków losowych (pożar, powódź, trzęsienie ziemi, awarie zasilania), tradycyjna kradzież sprzętu komputerowego (w celu odsprzedania sprzętu, nie danych), itd.
Powyższe dane dotyczą USA. W odniesieniu do Polski niektóre proporcje mogą się różnić (np. kradzież sprzętu będzie prawdopodobnie poważniejszym czynnikiem aniżeli w USA). Niemniej, dwa pierwsze wskaźniki wyglądają dość podobnie.

Sposoby zarządzania ryzykiem w e-gospodarce

Metody postępowania z ryzykiem:

1. unikanie ryzyka skuteczne (jeżeli tylko możliwe) jedynie wobec ryzyka losowego, polegające na indywidualnej i świadomej odmowie podejmowania, nawet chwilowego i nieznacznego ryzyka. Metoda ta paraliżuje inicjatywę i przedsiębiorczość. Poza tym całkowite unikanie wszelkich ryzyk jest niemożliwe, a więc jest to postawa "idealistycznie" nierealistyczna;
2. kontrolowanie ryzyka, tj. podejmowanie działań w celu obniżenia częstotliwości realizacji ryzyka lub wielkości strat. Najczęściej polega na.:

  1. zapobieganiu stratom, a więc działaniu na rzecz obniżenia obiektywnego prawdopodobieństwa realizacji danego ryzyka, tj. prewencji "szkodowej" lub prewencji ubezpieczeniowej, czyli stosowaniu środków prewencyjnych, które przyczyniają się do zmniejszenia prawdopodobieństwa wystąpienia szkody lub wypadku,
  2. redukowaniu możliwych strat, a więc profilaktyce, czyli podejmowaniu działań, których efektem będzie obniżenie przewidywanej straty, tj. stosowaniu środków ochronnych/obronnych, które przyczyniają się do zmniejszania rozmiarów wypadku albo szkody),
  3. pulweryzacji ryzyka, tj. jego rozpraszaniu,
  4. różnych działaniach organizacyjnych i formalno - prawnych (np. fuzje);

3. zatrzymanie ryzyka, które może sprowadzać się do:

  1. pasywnego (biernego) zatrzymania ryzyka, tj. bezwiednego zatrzymania ryzyka z powodu ignorancji, obojętności, lenistwa lub arogancji, ale także z powodu niskiej częstotliwości ryzyka;
  2. aktywnego zatrzymania ryzyka, tj. świadomie podjętej decyzji przyjęcia na siebie całości albo części skutków realizacji ryzyka z motywów finansowych lub poza finansowych.

Aktywne zatrzymanie ryzyka w szczególności może polegać na ubezpieczeniu lub samoubezpieczeniu.


 4. przeniesienie ryzyka (transfer), które jest metodą, polegającą na przeniesieniu ryzyka na inny podmiot przez instrumenty prawne, np. umowę ubezpieczenia, umowę przechowania, umowę o ochronę obiektu, umowę dzierżawy ze stałą ceną czynszu (która powoduje przeniesienie ryzyka inflacji na dzierżawiącego), umowę kupna sprzedaży urządzenia z gwarancją (która przenosi ryzyko kosztów naprawy na sprzedawcę), itp.
Ponadto wyróżnia się metody mieszane, będące określoną kombinacją czterech wymienionych metod.

Ubezpieczenie jako "remedium" na ryzyko w e-gospodarce

Jak już wspomniano, przewidywalność realizacji ryzyk w e - gospodarce jest szczególnie niepewna. Mimo, iż nikt już nie wątpi, że jest to - w istocie rzeczy - taka sama gospodarka, jak każda inna, to przecież właśnie w e - gospodarce mamy obecnie do czynienia nie tylko z ryzykiem wystąpienia znaczącej straty, ale wręcz z sytuacją zupełnie nową, nieznaną, o trudnych do przewidzenia konsekwencjach.
W tych warunkach nie sposób polegać na tradycyjnych, znanych, sprawdzonych strategiach bezpieczeństwa. Musimy z góry założyć, że któreś z ryzyk (być może właśnie to, nawet jeszcze nie rozpoznane) zrealizuje się i poniesiemy dotkliwą szkodę/startę. Pozostaje nam zatem metoda z wyboru negatywnego: skoro nie potrafimy przeciwdziałać, zapobiec możliwej starcie/szkodzie, postarajmy się przynajmniej zrekompensować sobie jej finansowe skutki. Tak więc zostajemy niejako "skazani" na ubezpieczenie, którego istotą jest właśnie rekompensowanie możliwych szkód/strat, które mogą być naszym udziałem.
Czy jednak w przypadku e - biznesu każde ubezpieczenie jest skutecznym remedium na związane z nim ryzyko? Okazuje się, że ryzyka e - biznesu wymagają specjalnego programu. Bowiem w przeciwnym razie, mogą, podobnie jak niewłaściwe, lub podane w nadmiarze lekarstwo - szkodzić.

Bezpieczny program ubezpieczenia

 

  • program neutralizujący te negatywne skutki realizowania się ryzyk, których charakter bądź skala rzeczywiście zagrażają istnieniu, rozwojowi lub sprawnemu funkcjonowaniu przedsiębiorstwa;
  • program, którego koszt (składki ubezpieczeniowej, ale nie tylko) nie jest dla przedsiębiorstwa nadmiernym obciążeniem (w przeciwnym razie lepiej np. zmienić profil działalności);
  • program, który wspomaga bezpieczeństwo i płynność finansową przedsiębiorstwa:
    • prewencja,
    • udział w zyskach ubezpieczyciela,
    • instrument inżynierii finansowej,
    • captive;
  • program kompleksowy i kompletny (tzn. nie ignorujący żadnego ryzyka istotnego);
  • program elastyczny, najlepiej modularny, stale modyfikowany, stosownie do zmieniających się:
    • celów, potrzeb, oczekiwań,
    • zagrożeń,
    • okoliczności,
    • tzn. zmieniany stosownie do wyników stałego monitorowania i analizowania ryzyk.
    • program generujący dodatkowe zyski (tworzący dodatkową "wartość dodaną");
    • program ekonomicznie zrównoważony.


 

Kontakt

Krajowy Instytut Ubezpieczeń
- Insurance Institute in Poland
ul. Ksawerów 30 lok. 92
02-652 Warszawa
Tel.: +48 022 628 99 30
Fax: +48 022 628 99 31
e-mail:
wyślij wiadomość

więcej...

 


 

Wszelkie prawa zastrzeżone Krajowy Instytut Ubezpieczeń
realizacja: aktiz